Samoświadomość a wyższy poziom inteligencji emocjonalnej

Lepsza samoświadomość prowadzi do wyższego poziomu inteligencji emocjonalnej. A to z kolei do większego poczucia szczęścia.

Inteligencja emocjonalna to Twoja zdolność do rozpoznawania emocji. Nie tylko emocji innych ludzi, ale też własnych. Tak naprawdę, im lepiej identyfikujesz własne emocje, tym łatwiej zrozumieć innych. Dlatego inteligencja emocjonalna (IE) jest ściśle związana z samowiedzą.

 

O tym jak rozpoznać, że powinieneś popracować nad IE pisałam już wcześniej.

Dzisiaj o tym jak podwyższyć swój poziom inteligencji emocjonalnej w trzech krokach:

1. Zidentyfikuj swoje emocje

Daniel Goleman, pionier w dziedzinie badań nad IE, twierdzi, że mamy dwa umysły:

„W bardzo realnym sensie mamy dwa umysły, jeden myślący i taki, który czuje”.

Dobrą metodą na rozwinięcie umysłu, który czuje, jest pisanie o  codziennych emocjach w dzienniku. Jeśli nie piszesz, zacznij robić to dla dobra swojej IE. Ten artykuł może Ci w tym pomóc.

Pierwszym krokiem jest określenie tego, jak się czujesz i co wyzwala twoje emocje. Oto kilka pytań, które możesz sobie zadać:

  • Co czujesz w różnych sytuacjach?
  • Czy denerwujesz się, gdy jesteś krytykowany?
  • Czy czujesz się smutny, kiedy ludzie Cię ignorują?
  • Czy popadasz w apatię, gdy zostaniesz skarcony?

2. Interpretuj swoje emocje

Kiedy już zyskasz lepszy obraz tego, jak reagujesz w różnych życiowych sytuacjach, czas je zrozumieć.

Zastanów się nad tymi pytaniami:

  • Kiedy jesteś zły czy zdenerwowany, jak reagujesz na ludzi?
  • Co myślisz o takim zachowaniu?
  • Dlaczego w ogóle jesteś smutny, szczęśliwy, zły, itd.?

Nie osądzaj, ani nie krytykuj siebie. Tu chodzi tylko o zrozumienie twoich emocji.

3. Zarządzaj swoimi emocjami

To ważna umiejętność, jeśli chcesz być szczęśliwy.

Odpowiedz sobie na te pytania:

  • Czy umiesz przełamać swój zły nastrój?
  • Czy potrafisz sam siebie pocieszyć?
  • Czy potrafisz wyhamować, gdy jesteś zbyt podekscytowany?

Jeśli nie, pracuj nad tym. Powinieneś umieć kontrolować swoje emocje, aby nimi zarządzać. Jak widzisz, nie tylko negatywne odczucia dobrze jest umieć kontrolować – pozytywne też.

Te trzy kroki pozwolą Ci nauczyć się rozpoznawać i kontrolować własne emocje. Jeśli się tego nauczysz, będziesz także lepiej rozpoznawać odczucia innych ludzi. I dokładnie to oznacza inteligencja emocjonalna.

To zabrzmi jak banał, ale mimo, że bardzo różni, wszyscy bywamy też tacy sami. Odczuwamy smutek, szczęście, złość, poczucie winy, strach, rozczarowanie. Kluczem jest je rozpoznać.

Dzięki znajomości własnych stanów emocjonalnych masz szansę poznać odczucia innych lepiej niż oni sami. Ale wszystko zaczyna się od poznania samego siebie. A im więcej samoświadomości, tym więcej wyciągniesz z  życia.

 

Twoje emocje to nie problem

Poza sygnałami z zewnątrz, do naszego umysłu docierają różne sygnały wewnętrzne.  O naszą uwagę walczą myśli, wspomnienia, wyobrażenia, pragnienia, uczucia, odczucia zmysłowe.

Spośród nich to uczucia i emocje często stają się źródłem zagubienia, może nawet bólu. Łatwo po uszy wpaść w stan emocjonalny, którego doświadczamy. Czasami bywa on na tyle nieprzyjemny, że robisz wszystko, żeby od niego uciec.

Ale to nie emocje są problemem, tylko Twój stosunek do nich.

W każdej chwili możesz stać się marionetką swojego stanu emocjonalnego. Na przykład, jeśli pojawia się strach lub niepokój, a Ty zostajesz przez niego pochłonięty czy wręcz nim sparaliżowany.

Emocje są częścią ludzkiego doświadczenia, ale nie muszą nas określać i ograniczać.

Ćwiczenie

Spróbuj dać emocjom przeminąć. Będzie to możliwe, gdy oddzielisz się od sytuacji, zrobisz krok w tył i spojrzysz na nią bardziej obiektywnie.

Umiejętność panowania nad emocjami istnieje i jest możliwa do wykształcenia. Ale nabywa się ją stopniowo.

Oto kilka sposobów, które możesz wypróbować przy najbliższej okazji:

  • Świetna tutaj jest medytacja. Nawet codzienne skupianie się na swoim oddechu przez 5-10 minut sprawi, że zyskasz w swoim umyśle przestrzeń. Ta przestrzeń to bufor między wydarzeniem, a Twoją jego interpretacją. Bo np. jeśli ktoś Cię zdenerwował, to jest to „wina” Twojej reakcji. To, że ktoś coś powiedział to jest fakt. Twoja złość to interpretacja tego faktu. Tylko i aż to. Więcej o tym mechanizmie przeczytasz tutaj.
  • Zatrzymaj się na chwilę i weź trzy uważne oddechy. Jeśli nie trzy, to choćby jeden. Oddychaj wolno i głęboko, do brzucha. Często ten krok wystarczy, żeby ochłonąć i spojrzeć na swoje emocje z dystansu.
  • Rozpoznaj emocje i umieść na nich etykietę, nazwij je. Możesz powiedzieć sobie: „To co czuję to niepokój” (zamiast „Jestem niespokojny” czy „Boję się”).
  • Zobacz, gdzie w twoim ciele manifestuje się emocja. Świadomie „oddychaj” przez tę część, uwalniając napięcie przy każdym wydechu. Niech to trwa tak długo jak potrzebujesz.
  • Możesz też wyobrazić sobie, że jesteś swoim przyjacielem, niezwiązanym z tą sytuacją, albo muchą na ścianie. Jak wtedy podejdziesz do swojego problemu?

Zauważ, jak się później czujesz.

Trzymam kciuki.