Czy współczucie może zmienić świat?

Czytam właśnie „Mieć czy być” Ericha Fromma (dzięki, Elix! ).

Fromm był filozofem, socjologiem i psychoanalitykiem, profesorem kilku uznanych uniwersytetów na całym świecie.

Co dla mnie ważniejsze, uważał, że podstawowymi elementami psychiki człowieka są jego potrzeby społeczne, wyrażane emocjami takimi jak miłość i współczucie.

„Miłość i współczucie? Przecież to takie naiwne” pomyślisz.

Naiwne jak tytuł tego tekstu.

Ale skoro już tu jesteś, czytaj dalej, to będzie krótki wpis.

„Współczucie?? Zmienić świat?!” myślisz.

Jednocześnie męczysz się oglądając wiadomości. Agresja wygląda z każdego kąta, a wszyscy myślą, że są po moralnie lepszej stronie.  Twoi „wrogowie” też. Nikt nie pokazuje własnej słabości, wątpliwości i niepokoju.

Ideologiczne przekonania i twarde postawy na pewno chronią.
Wątpliwości wywołują niepokój i strach. Stoimy wobec nich bezbronni. Dlatego instynktownie wybieramy czerń i biel, potępienie i osądzanie.

Jakie mamy do tego prawo?

Żadnego. Każdy z nas wychował się w bardzo konkretnym środowisku, które zostawiło na nim taki, a nie inny ślad. Każdy z nas miał inne możliwości rozwoju i przesiąkł innymi przekonaniami. Każdy z nas jest inny.

Kto w takiej sytuacji ma rację? Ty? Ja?

Nie. Wszyscy mamy rację. Bo każdy z nas został tak ukształtowany, że widzi świat w niepowtarzalny sposób.

Istnieje coś takiego jak 7 zasad skutecznego działania.

Jedna z nich brzmi: „Najpierw staraj się zrozumieć, a dopiero później oczekuj, że będziesz zrozumiany.” To wymaga otwartości, cierpliwości, chęci wysłuchania i przyjęcia perspektywy drugiej osoby, nawet jeśli nie jest zgodna z Twoją. Żeby to zrobić trzeba się odsłonić, pokazać swoją delikatną stronę-to niełatwe. Trzeba współczuć.

Łatwiej jest stawiać granice my-oni. Strach i agresja, którą on wywołuje to bardzo silne emocje. Od kiedy byliśmy gadami pomagają nam przeżyć i unikać zagrożenia. Nie zapominaj jednak, że to współczucie jest emocją, która pomogła nam wyewoluować do poziomu człowieka czytającego teraz ten tekst.

Współczucie definiuje się jako uczucie, które pojawia się kiedy widzisz cierpienie i chcesz ulżyć cierpiącemu. To jest jedna strona medalu, czyli to co Ty robisz dla kogoś. Z drugiej strony współczucie wobec innych robi dobrze także Tobie:  obniża tętno, zmniejsza stres, sprawia, że czujesz się lepiej. Jednak jego działanie sięga znacznie głębiej.

Współczucie sprawia, że to czego chcesz dla innych, to ich dobro i rozwój. Działając ze współczuciem i zrozumieniem czujesz głęboką radość i siłę w sobie. Ale też pozwalasz innym być po prostu sobą, akceptujesz i rozumiesz, bo tak naprawdę jesteś taki sam jak oni.

I to wydaje mi się siłą, która może zmienić świat – zobaczenie siebie w drugim człowieku, z jego lękami i ograniczeniami, które i Tobie przecież towarzyszą.

Nie okopuj się na swojej pozycji.

Każdy z nas kiedyś zrobił coś, za co potępia i przeklina innych. Przecież zdarzyło Ci się zajechać komuś drogę, wepchnąć się do autobusu, potrącić na ulicy kobietę z zakupami i nie przeprosić. I Ty miałeś kiedyś jakieś poglądy, których teraz może się wstydzisz.

Pamiętaj o tym.

Zrób krok w tył i zrozum drugiego człowieka.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jak efektywnie osiągnąć każdy cel?

Nieistotne czy chcesz zmienić dietę, czy osiągnąć jakikolwiek inny cel. Długotrwała i skuteczna zmiana zachowania to jedno z trudniejszych wyzwań.

Długotrwała i skuteczna – o takiej zmianie będzie mowa, nie o nagłych wybuchach entuzjazmu, które rozmywają się zanim zachodzi prawdziwa, głęboka transformacja.

Dobrze jest pamiętać, że droga do celu to proces, a nie moment. Decyzja o zmianie nie sprawi, że obudzisz się jutro i będziesz innym człowiekiem.

Chciałabym przedstawić Ci kilka sztuczek, których możesz użyć, żeby wprowadzić zmiany w swoje życie na stałe.

  1. Właściwe nastawienie.
  2. Odpowiednie ustalenie celu.
  3. Określenie planu działania.
  4. Cykliczny przegląd planu, ale i samego celu.

Te cztery elementy skutecznego wprowadzenia zmiany składają się na cykl:

Regularny przegląd pomoże Ci kontrolować swoje nastawienie, które z kolei wpłynie na doprecyzowanie samego celu. Cel z kolei przełoży się na konkretny plan działania, który powinieneś cyklicznie rewidować.

Pamiętaj też, że nie istnieje jedna, uniwersalna formuła. Każdy proces jest inny, tak jak każdy z nas jest inny, nasze uwarunkowania i predyspozycje. Podobnie różne są cele – inaczej będziesz przygotowywać się do rozmowy z szefem a inaczej do maratonu.

Jednak te cztery składniki procesu zmiany nawyku wydają się uniwersalne.

* Właściwe nastawienie to być może najczęściej pomijany element. Część planów nie wchodzi w życie przez niewypracowanie odpowiednich oczekiwań co do całego procesu zmiany.

Co może Ci pomóc?

Przekonanie, że będzie coraz lepiej – cel to postęp, nie dążenie do ideału. Chodzi o drogę, nie o cel – niby banał, ale zmiana nawyku to nie tylko transformacja sama w sobie, ale proces. Każdy jego etap wiele Cię nauczy, dzięki czemu każdy kolejny będzie łatwiejszy do osiągnięcia.

Zacznij teraz. Może słyszałeś chińskie powiedzenie „Najlepszy moment na posadzenie drzewa był 20 lat temu. Drugi najlepszy moment jest teraz.” Czekanie do poniedziałku, ani od nowego roku nie sprawi, że będzie łatwiej zacząć. Jeśli rzeczywiście chcesz zmiany, po co czekać?

Spodziewaj się utrudnień, a nawet porażek i planuj tak, żeby je uwzględnić w całym procesie. Jeśli coś Ci się nie uda, potraktuj to jako dobre źródło informacji, wyciągnij wnioski, zrewiduj plan i dalej rób swoje.

Pozbądź się poczucia winy. Jak to mówią „nie myli się tylko ten, kto nic nie robi”, a negatywne emocje to wielka strata energii, której będziesz potrzebować do wprowadzenia zmiany.

Bądź cierpliwy i wyrozumiały dla siebie, bo prawdopodobnie nie raz się potkniesz.

* Odpowiednie ustalenie celu. Twój cel powinien być realny do zrealizowania, ale przede wszystkim spójny i zgodny z Tobą.

Co może Ci pomóc?

Upewnij się, że naprawdę tego chcesz. Dlaczego tak naprawdę chcesz zacząć ćwiczyć? Zastanów się czy chcesz się czuć dobrze w swoim ciele, czy wymodelowaną sylwetką uciszasz np. niskie poczucie własnej wartości.

– Upewnij się, że rzeczywiście jesteś w stanie osiągnąć ten cel.  Rodzina, kariera czy inne zobowiązania mogą być dla Ciebie ważniejsze. Nie wybieraj celu, którego nie jesteś w stanie osiągnąć.

– Odpowiedz sobie na pytanie czy jesteś wystarczająco zmotywowany? Czy na prawdę chcesz tej zmiany? Czy to o to chodzi? Czy to rzeczywiście jest Twój cel?

Nie realizuj zbyt wiele celów naraz. Im bardziej się skupisz na jednym, tym szybciej i efektywniej osiągniesz to co postanowiłeś.

Sprecyzuj jasny cel. Najlepiej zapisz ze wszystkimi szczegółami. Nie mów, że chcesz być zdrowszy. Zbyt ogólnie ujęte założenie może przekładać się na tak wiele rezultatów, że nigdy nie będziesz wiedzieć czy osiągnąłeś już cel. Cel powinien być tak sprecyzowany, że jeśli ktoś spyta czy go osiągnąłeś, to od razu będziesz wiedział co odpowiedzieć.

Ustal ramy czasowe. Jak tylko sprecyzujesz cel określ niezmienny czas na osiągnięcie go.

Poproś o pomoc. Czasami zbadanie swojej prawdziwej, często ukrytej motywacji czy określenie samego celu może być dla Ciebie trudne. A dopóki tego nie zrobisz, nie ruszysz z miejsca. Jeśli tak jest w Twoim przypadku nie wahaj się skorzystać z porady specjalisty – coacha czy mentora.

* Określenie planu działania, czyli przełożenie Twojego celu na zestaw konkretnych czynności, które powinny zostać kolejno wykonane.

Co może Ci pomóc?

Za właściwe czynności uznaj wszystkie te, które przybliżą Cię do ustalonego celu. Ustal co powinno się zadziać przed, w trakcie i po każdym działaniu.

Zacznij od małych kroków. Tak małych, żeby były dla Ciebie wykonalne. Dzięki temu zaczniesz od małych sukcesów, które zminimalizują tarcie na początku Twojej drogi do celu.

Nagradzaj się. Każdemu, nawet malutkiemu, ale wykonanemu etapowi powinny towarzyszyć pozytywne emocje. Dzięki temu zadziała układ nagrody w Twoim mózgu i przechodzenie do kolejnych etapów będzie prostsze.

* Cyklicznie przeglądaj swój plan, ale i sam cel. Cały proces zmiany nawyku wiele Cię nauczy – wykorzystaj nową wiedzę do uaktualniania swoich założeń

Co może Ci pomóc?

Rozpisanie celu głównego na cele składowe. Możesz np. użyć modelu, w którym określasz cele kwartalne, które przeglądasz i rewidujesz co miesiąc. Raz w tygodniu z kolei sprawdzasz jak Ci idzie z wykonywaniem konkretnych czynności.

Ustalenie konkretnych terminów czy dni tygodnia na konkretne działania, np. sprawdzasz postęp w każdy poniedziałek rano.

Takie uporządkowanie procesu osiągania celów przybliży Cię do osiągnięcia tzw. „growth mindset”, który zakłada min. to, że ewentualne niepowodzenie to tylko przeszkoda na drodze do Twojego celu. Zyskasz wytrwałość w drodze do celu tylko jeśli przeszkody zinterpretujesz jako lekcje, nie jako porażki.

Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w drodze do osiągnięcia Twojego celu, napisz do mnie lub zadzwoń:

tel: 602-665-981

zuzanna@zuzannakuhl.com

Zapisz

Zapisz

Zapisz